wtorek, 12 listopada 2019

ZAMEK  W  GOŁUCHOWIE

Nic ze sobą oprócz siebie nie zabiorę
Może tylko ptasie pióro - trzepot losu
Bo nam zawsze stąd odchodzić jest nie w porę
Choć na życie przecież to jedyny sposób.

Nic ze sobą oprócz siebie nie zabiorę
Nawet nędzarz tu zostawi w spadku biedę
Do wieczności dobierając aureolę 
Tak starannie jak to czynił już niejeden.

....

Nic ze sobą oprócz siebie nie zabiorę
I odejdę jak nostalgia w kontur cienia
W dno pamięci, które przecież nie jest skore
By o życiu się wyprosić zapomnienia.

                          Krzysztof Cezary Buszman  -  " Nic ze sobą ..."   - fragment




    Ten pan z popiersia obok jakoś tak krzywo na mnie patrzy, a może w ogóle nie patrzy, lekceważy mnie. Nic nie mówi, a ja nie wiem o co mu chodzi. Pewnie jestem tu dla niego intruzem. No tak, przyjechałem z Małopolski, z samego Sokołowa Małopolskiego, a przecież tu jest Wielkopolska, Tu jest Gołuchów.




    Oceniam tego pana, a tak po prawdzie to nie wiem czyje właściwie jest to popiersie. Wymyśliłem sobie, że jest to popiersie pierwszego właściciela zamku w Gołuchowie Rafała Leszczyńskiego, starosty radziejowskiego i wojewody brzesko-kujawskiego. Tak czy inaczej odpowiada mi jego towarzystwo, a jeszcze bardziej wspólne zdjęcie.
  Ostatnie moje posty nawiązywały do zwiedzanych przeze mnie obiektów położonych w Małopolsce, a dzisiaj pragnę przenieść się do Wielkopolski.
     Miałem okazję ostatniego lata być w kilku miejscach w okolicach Kalisza. Moje nogi, a może samochód zawędrowały również do położonego dosłownie kilkanaście kilometrów od Kalisza Gołuchowa, gdzie znajduje się jedna z największych atrakcji Wielkopolski i jeden z piękniejszych zamków w Polsce i o nim dzisiaj kilka słów.

głuchowski zamek dzisiaj :


    Rafał IV Leszczyński w roku 1560 wybudował w Gołuchowie murowany dwór obronny. Była to po prostu obronna, czteropiętrowa wieża na planie prostokąta  12,5 / 19,0 m, otoczona fosą. 
   Tak się zastanawiam, bogaty, piastujący ważne w regionie stanowiska człowiek buduje dom w którym funkcje mieszkalne zdecydowanie muszą ustąpić funkcjom obronnym. Takie czasy.
  Po kilkudziesięciu latach kolejny właściciel majątku Wacław Leszczyński przebudowuje gołuchowski dwór. Budynek jest obniżony, zostają dobudowane dwa skrzydła, powstaje otwarty dziedziniec, na elewacji wejściowej pojawiła się arkadowa loggia. Wnętrze zostaje bogato i efektownie wyposażone. 

dziedziniec z loggią :

    
    Pod koniec XVII wieku zmieniają się właściciele zamku. Zamek nie ma szczęścia do kolejnych jego właścicieli. Następuje okres jego marginalizowania. Można powiedzieć, że popada w ruinę.
    W roku 1853 dobra gołuchowskie kupuje właściciel Kurnika Tytus Działyński dla swojego jedynego syna Jana. Jan wkrótce poślubia Elżbietę Czartoryską zwaną Izabellą ( nie mylić z jej babcią też Izabellą). Nowa właścicielka przeprowadziła gruntowny remont i przebudowę zamku w którym umieściła swoją kolekcję dzieł sztuki przeznaczając go na muzeum. Sama zamieszkała w sąsiedniej oficynie zwanej odtąd Pałacem Czartoryskich. Gołuchów pozostaje w rękach Czartoryskich do II Wojny Światowej. W wyniku wojny większość zbiorów została rozproszona, a zamek częściowo został zdewastowany. Od lat 50-tych mieści się tu oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu z ekspozycję zabytkowych wnętrz i dzieł sztuki.


zabytkowe kominki : 


piękny drewniany strop : 


oryginalna klatka schodowa : 


meble "z epoki" :


    Jak wyżej powiedziałem w wyniku wojny światowej duża część zbiorów została delikatnie mówiąc rozproszona, czyli tak po prawdzie - rozkradziona. Niektóre ze zbiorów się ostały, niektóre zostały odzyskane, ale większość wyposażenia i dzieł sztuki to zbiory Muzeum Narodowego w Poznaniu. 
     I tutaj może wrócę do fragmentu wiersza ze wstępu dzisiejszego wpisu - "nic ze sobą nie zabiorę".  Całe swoje życie coś zbieramy, czegoś się dorabiamy i co?  Trzeba to wszystko zostawić, nic nie zabierzemy na drugi świat. W przypadku zbiorów zamku gołuchowskiego, zbiorów rodziny Czartoryskich cały ten majątek przeznaczony był na ogólnodostępne muzeum. Czy ja, czy my potrafimy swoimi dobrami dzielić się z innymi?


zbiór starożytnych waz greckich :
(tzw. wazy gołuchowskie) 





kolekcja obrazów :


 
    Gołuchowski zamek położony jest na terenie parku. Park jest olbrzymi, to 158 ha parku-arboretum Piękny teren do spacerów, wypoczynku i oczywiście edukacji, zwłaszcza naszych najmłodszych. Spacerując możemy podziwiać sam zamek w ciągle zmieniającej się perspektywie. Możemy zaglądnąć do dawnej oficyny, a późniejszego Pałacu Czartoryskich. W parku znajduje się również kaplica-mauzoleum, w której spoczywa fundatorka Elżbieta Izabella z Czartoryskich Działyńska.
    Dzisiaj gołuchowskie dobra zostały formalnie odkupione od Fundacji Książąt Czartoryskich przez Skarb Państwa.


podziwiamy dziedziniec zamku : 


idziemy do parku : 



gołuchowski zamek z parkowej perspektywy : 



oficyna - pałac :




    Na zakończenie kilka złotych myśli
    o bogactwie, szczęściu i nie tylko:


być zadowolonym z samego siebie
to największe szczęście.


ciesz się drobiazgami, 
a wielkie szczęście wejdzie w twoje życie.


każdy z nas ma swój przydział smutku i szczęścia.


szczęście jest wtedy,
gdy lubisz swoje odbicie w lustrze,
a rano cieszysz się, że zaczyna się nowy dzień.


wtorek, 5 listopada 2019

BLIZNE

Stare kobiety lubią być w kościele
Są najwierniejszą publicznością Pana Boga
Nie od święta, ale na co dzień.
Stare panny i samotne wdowy
Przychodzą rano, w południe, wieczorem.
Klęczą, ślęczą w półmroku cierpliwe,
Tyle się naczekały w życiu.
Na życie, na koniec którejś wojny, na szczęście,
Na dzieci ze szkoły, na męża z pracy, albo z knajpy.
One wiedzą, że miłość to czekanie.
One czuwają, panny wierne ...

                               ks. Janusz Stanisław Pasierb  -  "Stare kobiety w kościele"



    Tydzień temu wstąpiliśmy do drewnianego kościoła w Binarowej. Dzisiaj pragnę zaprosić Was do podobnie uroczego, zabytkowego kościoła Wszystkich Świętych w Bliznem.
  Blizne to wieś przez którą przejeżdżamy wybierając się w Bieszczady, położona między Domaradzem a Brzozowem. Kiedyś, w latach 80-tych często tę trasę przemierzaliśmy jadąc do rodziny, do Leska. Dało się zauważyć w tej wsi dużo starych, zabytkowych drewnianych domostw. Obserwowałem jak obok tych starych powstawały nowe, już kamienice. Zastanawiałem się czy tymi starymi ktoś - konserwator zabytków, skansen, się interesuje czy pozostaną tak do śmierci technicznej. Nie wiem jaki los spotkał te domostwa, ale w tej chwili już właściwie ich w Bliznem nie ma. Poza tymi starymi, drewnianymi domami moją uwagę zawsze zwracał ładnie położony na małym wzniesieniu, otoczony starodrzewem, drewniany kościół. Kilka razy próbowałem dostać się do tej świątyni, ale zawsze zastawałem zamknięte drzwi. W międzyczasie powstał we wsi nowy, murowany kościół, a stary drewniany był poddawany restauracji. Udało mi się wreszcie ten kościół zwiedzić. 


zabytkowy kościół Wszystkich Świętych w Bliznem : 


    Ten drewniany, gotycki kościół, kiedyś o charakterze obronnym powstał najprawdopodobniej przed rokiem 1470, bo z tego właśnie roku pochodzi najwcześniejsza wzmianka o jego istnieniu. Wiek kościoła, styl architektoniczny, polichromia, wyposażenia sprawiły, że wraz z innymi (Haczów, Binarowa) zabytkowymi kościołami diecezji rzeszowskiej, ten piękny zespół kościelno-plebański został wpisany w czerwcu 2003 roku na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Napisałem zespół, bo obok kościoła stoi również drewniana wikarówka-stara plebania, organistówka i zabytkowy lamus, w których dzisiaj znajduje się parafialne muzeum. Teren kościoła ogrodzony jest drewnianym parkanem z wkompowanymi w nie murowanymi kapliczkami.

ogrodzenie kościoła z kapliczką : 



wikarówka :


lamus :


   Kiedy wejdziemy na dziedziniec kościelny to na zewnętrznych ścianach kościoła zauważyć możemy pamiątkową tablicę poświęconą jego eminencji kardynałowi Karolowi Wojtyle, późniejszemu papieżowi, który ten kościół odwiedził we wrześniu 1978 roku. Druga tablica wymienia "Jezusowe Smutki". Pierwszy raz spotkałem się z tym określeniem i całą listą tych smutków. Dla mnie najciekawszą była informacja dla niewiast. Najczęściej "kościelny" strój określa się jako wygodny, ale godny, a tutaj konkretnie - "będą wypraszane".

wejście na kościelny dziedziniec :


tablica ku pamięci Karola Wojtyły :


Jezusowe Smutki :


a co np. z mężczyznami w krótkich spodenkach?


    Kiedy wejdziemy do środka świątyni znajdziemy się w zbliżonej do kwadratu nawie. Prostokątne, skierowane na wschód prezbiterium jest węższe. Od strony zachodniej znajduje się dobudowana dopiero na początku XVII wieku wieża z kruchtą. We wnętrzu panuje półmrok, okna umieszczone są tylko z południowej strony. Całe wnętrze, ściany i sufit, ozdobione jest malowidłami. Najstarsze, odkryte podczas renowacji i zakonserwowane pochodzą z lat 1549, 1649 oraz 1700. Ołtarze, główny i dwa boczne pochodzą z Połowy XVII wieku.



wnętrze kościoła :


    Pokazałem dwa zdjęcia wnętrza kościoła. Pokazałem to celowo, bo jedno zdjęcie zrobiłem przed, a drugie po odsłonięciu w lewym bocznym ołtarzu gotyckiej rzeźby Madonny Jest to figura z lat 1515-1520 pozostałość ołtarzowego tryptyku. Jest to otoczona kultem wiernych figura Matki Bożej Pełnej Łaski (Najświętsza Maryja Panna ze sceny zwiastowania).


Matka Boża Pełna Łaski :


"Golgota" na belce tęczowej "


polichromia prezbiterium :




polichromia nawy głównej :


obraz Niepokalanej :


ciekawie ozdobione ławki : 



jeszcze ciekawsze konfesjonały :




    Wiersz we wstępie mówił o starych kobietach,
    a więc kilka złotych myśli o starości :



starość nie chroni nas przed miłością,
ale miłość chroni nas przed starością.


ci którzy głęboko kochają
nigdy się nie zestarzeją.


myślę że trzeba się normalnie, spokojnie starzeć.
każdy wiek ma swoje radości, nie tylko zmartwienia.


nie ubolewaj nad tym że się starzejesz,
to przywilej, który nie jest dany wszystkim.