czwartek, 20 kwietnia 2017

ARTYŚCI - DOMINIKA


Na ścianie wisi obraz
Nie namalowany
Tylko białe płótno w złotej ramie
Codzienne spojrzenia ludzi w galerii
Nie dziwią nikogo
Jedno pytanie zaprząta człowieczy umysł
Czy to jest obraz ?

Malarz, który to wykonał
Bez wahania wszystkim odpowiada
Przecież to nasza codzienność
Każdego dnia inna
Każdego poranka pusta i bezbarwna
Dopiero pod koniec dnia barwi płótno
Jednak tylko w jeden z dwu kolorów

Biel, lub czerń
Coś, lub nic

                      / nieznany autor - "Malarz" /




   Każdy z nas kiedyś coś zmalował, narysował. Każdego, tak podejrzewam, ogarnął kiedyś duch artysty. Jedni temu się poddali, a inni tak jak ja odrzucili to powołanie.
   W czasach szkolnych, pamiętam, rysowałem tuszem. Używałem do tego patyczka, a właściwie patyczków o różnej grubości końcówki wystruganych z gałązki wiśni. Dlaczego wiśni, nie wiem. Może dlatego, że wiśnia rosła pod oknem kuchni i to drzewo było najbliżej. Miałem te rysunki poskładane w teczce i przechowywałem je aż do czasów matury. Po wyjeździe na studia zapomniałem o nich. Nie wiem jaki los je spotkał, zniknęły.

   Dzisiaj staram się zachować dla potomnych rysunki moich wnucząt i o nich, a właściwie to tylko o Dominiczce, będzie dzisiejszy wpis. Temat rysunków moich wnuków już pojawiał się w moich wpisach, dzisiaj jest kolejny i pewnie nie ostatni.

   Dominika jest to imię pochodzenia łacińskiego od słowa Dominicus - Pański, należący do Boga. Dokładnie pochodzi od określenia niedzieli, zwanej Dniem Pańskim. Dominika jest patronem kupców i jarmarków, no i oczywiście moją wspaniała wnuczką, która lubi rysować.
  


a oto i dzisiejsza bohaterka - Dominika :



teraz Dominika przedstawi się sama :


   
Dzisiaj Dominika ma osiem lat, a rysuje od zawsze. Jej pierwsze rysunki były zdecydowanie inne, różniły się od rysunków pozostałych moich wnucząt. Żadne tak nie rysowało

jej kreski zawsze tworzyły figury geometryczne,
najczęściej układały się w trójkąty :








z czasem rysunek zaczął się wypełniać :




pojawiło się neneczko  /słoneczko/ :



a nawet dwa słoneczka :




" dziadziu, to nie są ślimaki,to są motylki "
ten dziadziu na niczym się nie zna.



to był okres motylków, które pojawiały się wszędzie :



jeżeli motylki to i kwiatki :




dojrzały motylek :





ten rysunek kiedyś już przedstawiłem
- trawy koszenie
dziadziu ma czarną buzię, bo brakło beżowej kredki.



to już tegoroczne rysunki Dominiki :



laurka wielkanocna
pojawiła się data wykonania
i podpis autora :



a to coś dla dziadzia,
niech wybierze sobie nad którą wodę ma polecieć : 



to by było na tyle o Dominiczce.



Dwaj portretów malarze słynęli przed laty:
Piotr dobry, a ubogi, Jan zły, a bogaty
Piotr malował wybornie, a głód go uciskał,
Jan mało i źle robił, więcej jednak zyskał
Dlaczego los tak różny mieli ci malarze ?
Piotr malował podobnie, Jan piękniejsze twarze.

                                           Ignacy Krasicki - "Malarze"







wtorek, 11 kwietnia 2017

EXODUS  15


Potem rzekł Pan do Mojżesza tego samego dnia :
"Wstąp na górę Abarim ; górę Nebo,w ziemi Moabu, 
naprzeciw Jerycha i spójrz na ziemię Kanaan,
którą daję w posiadanie Izraelitom.
Umrzesz tam na górze, na którą wejdziesz
i połączysz się ze swymi przodkami,
jak zmarł Aaron,brat twój na górze Hor
i połączył się ze swymi przodkami.
Ponieważ nie byliście mi wierni między Izraelitami
przy wodach Meriba pod Kadesz, na pustyni Sin,
nie objawiliście mej świętości wśród Izraelitów,
dlatego tylko z daleka ujrzysz tę ziemię,
lecz ty tam nie wejdziesz,
do tej krainy, którą Ja daję Izraelitom".  

Mojżesz wstąpił ze stepów Moabu 
na górę Pisga, naprzeciw Jerycha. 
Pan zaś pokazał mu cała ziemię Gilead aż po Dan,
całą - Neftalego, ziemię Efraima i Manassesa,
całą krainę Judy aż po Morze Zachodnie, Negeb, 
 okręg doliny koło Jerycha, miasta palm, aż do Soaru.
Rzekł Pan do niego : "Oto kraj, który poprzysiągłem
Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi tymi słowami :
Dam go twemu potomstwu.
Dałem ci go zobaczyć własnymi oczami,
lecz tam nie wejdziesz. 

                                            / Księga Powtórzonego Prawa - 32. 48-52,  34. 1-4 /                                                     


   Czterdzieści lat wędrówki Izraelitów przez pustynie do Ziemi Obiecanej powoli dobiega końca.

   Kiedy my na coś ważnego czekamy, to się niecierpliwimy, nie możemy się doczekać. Ten ostatni etap oczekiwania chcielibyśmy skrócić, pobiec na przełaj by jak najszybciej osiągnąć cel.
   Myślę, że u wielu Izraelitów też takie pragnienie było. Przecież to obiecana ziemia, kraj mlekiem i miodem płynący. Kraj, gdzie będzie można osiąść na stałe i zapomnieć o tych czterdziestu latach tułaczki przez obce, często wrogie kraje. Każdy marzy o choćby najmniejszej, ale stabilizacji,
   Cześć i to pewnie też niemała, obawiała się tego "zdobywania" kraju, który Pan Bóg kiedyś, przed pokoleniami obiecał ich przodkom. To "zdobywanie" to przecież walki, ofiary i kolejny trud.     

   Jak najlepiej przygotować te dwanaście pokoleń Izraelitów, te setki, tysiące osób , z których każdy ma swoje widzenie, swoje racje, swoje radości i swoje obawy. Mojżesz zatrzymuje tę wielką karawanę swojego ludu na równinach Moabu, ziemi położonej na wschód od Morza Martwego. To tu na tym ostatnim postoju następuje przygotowanie Narodu Wybranego do wejścia do Ziemi Obiecanej.
  Mojżesz wydaje wiele "zarządzeń", następuje podział Zajordania, ale myślę najważniejszym jest przypomnienie, wyjaśnienie i potwierdzenie Bożej Woli zawartej w Dekalogu.
    Mojżesz rzekł do całego Izraela :
                                                      ... "Pan, Bóg nasz, zawarł z nami przymierze na Horebie.
                                                      Nie zawarł Pan tego przymierza z ojcami naszymi,
                                                      lecz z nami, którzy tu wszyscy dzisiaj żyjemy" ...   Pwt. 5. 2,3
   
   Na zakończenie swej działalności, a może właściwe było by powiedzieć, swej posługi, Mojżesz wypowiedział nad Izraelitami błogosławieństwo, a następnie wstąpił na górę Nebo.


... obelisk na górze Nebo upamiętniający Mojżesza ...



... kolejny obelisk upamiętniający jubileuszowy rok 2000,
oraz wizytę papieża JP II ...




... drzewko oliwne zasadzone na górze Nebo
 przez papieża JP II ..



... a to obelisk... przepraszam, to jestem ja 
też na górze Nebo ...



... msza święta celebrowana w kaplicy na Nebo ...




... moja kolejna "góra" /po Synaju/ ...



... "Rzekł Pan do niego: Oto kraj, który poprzysiągłem
Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi tymi słowami:
Dam go twemu potomstwu.
Dałem ci go zobaczyć własnymi oczami,
lecz tam nie wejdziesz"...


... ja też zobaczyłem go własnymi oczami ...






... dzisiaj aby dokładniej "zobaczyć" to co się widzi,
umieszczono tablicę, drogowskaz,
pokazującą kierunki i odległości
do najważniejszych miejsc Palestyny ...  



..."Tam, w krainie Moabu, według postanowienia Pana,
umarł Mojżesz, sługa Pański.
I pochowano go w dolinie krainy Moabu naprzeciw Bet-Peor,
a nikt nie zna jego grobu aż po dziś dzień.
W chwili ,śmierci miał Mojżesz sto dwadzieścia lat,
a wzrok jego nie był przyćmiony i siły go nie opuściły" ...   Pwt. 34. 5,6


... "nikt nie zna jego grobu" tak napisano w piśmie świętym,
ale w miejscowości Nabi Musa - 20 km na wschód od Jerozolimy,
znajduje się meczet z symbolicznym grobem Mojżesza ...





... byłem tam i widziałem ...





Exodus
- wyjście Izraelitów z Egiptu,
przejście przez Morze Czerwone,
czterdziestoletnia wędrówka przez pustynię,
wreszcie dojście do Ziemi Obiecanej.
To wszystko przetrwało w pamięci,
potem zostało spisane,
a dzisiaj możemy studiując biblię
śledzić wędrówkę Narodu Wybranego.







Wiara w osiągnięcie celu przekracza wszelkie granice,
wszystko jest możliwe.
Szczęście pojawia się zawsze kiedy nie zrezygnujesz.

wtorek, 4 kwietnia 2017

EXODUS  14


I jeszcze Mojżesz odezwał się tymi słowami do Izraela :
"Dziś mam już sto dwadzieścia lat. Nie mogę swobodnie chodzić.
Pan mi powiedział : "Nie przejdziesz tego Jordanu".
Sam Pan, Bóg twój, przejdzie przed tobą ;
On wytępi te narody przed tobą,
tak iż ty osiedlisz się w ich miejsce.
A Jozue pójdzie przed tobą, jak mówi Pan.
Pan postąpi z nimi jak postąpił z Sichonem i Ogiem,
królami Amorytów, i z ich krajami, które zniszczył.
Wyda ich Pan tobie na łup, a ty uczynisz im
według wszystkich poleceń jakie ci dałem.
Bądź mężny i mocny, nie lękaj się, nie bój się ich,
gdyż Pan, Bóg twój, idzie z tobą, nie opuści cię, nie porzuci".
Zawołał potem Mojżesz Jozuego
i rzekł mu na oczach całego Izraela :
"Bądź mężny i mocny,
bo ty wkroczysz z tym narodem do ziemi,
którą przysiągł Pan dać ich przodkom
i wprowadzisz ich w jej posiadanie.
Sam Pan, który pójdzie przed tobą,
On będzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci.
Nie lękaj się i nie drżyj". 


                                         / Księga Powtórzonego Prawa - 31. 1-8 /



   Mojżesz, który przez czterdzieści lat prowadził Izraelitów przez pustynie do Ziemi Obiecanej, ten który bezpośrednio rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz, podejmował najważniejsze decyzje, trzymał dyscyplinę, który był autorytetem dla wszystkich. Ten Mojżesz przywódca i przewodnik zapowiada, że nie przejdzie Jordanu, nie dojdzie do celu wędrówki Narodu Wybranego. 
   Mojżesz przedstawia Izraelitom swego następcę Jozuego, który teraz poprowadzi swoich rodaków.
   Jozue oraz Kaleb, tylko te dwie osoby spośród dorosłych Izraelitów, którzy wyszli z Egiptu, mają wejść do obiecanej przez Pana ziemi. Wszyscy pozostali, z uwagi na niewierność, na buntowanie się przeciw Panu i szemranie zostawią swoje kości na pustyni.

... dzisiejsze cmentarze,
takie spotkałem na trasie wędrówki Izraelitów ...





   Zmiana przywódcy w najważniejszym momencie wędrówki, kiedy po czterdziestu latach ma nastąpić przekroczenie Jordanu i wejście do kraju przed pokoleniami obiecanego przez Pana. Do kraju, gdzie tubylcy wcale nie czekają z chlebem i solą, ale jak sam Pan Bóg zapowiada, trzeba te tereny zdobywać - "wyda ich Pan na łup". Nie jest to łatwy moment w życiu wspólnoty Izraela.


... z jednej strony trudy życia w drodze przez pustynię ...







... z drugiej strony kraj zamieszkały przez obce ludy, 
inne religie, inni bogowie ...







... boża obietnica zwycięża
idziemy do kraju opływającego w mleko i miód ...




   Jeżeli dzisiaj podejmujemy choćby najdalszą podróż to mamy do dyspozycji biura podróży, mamy przewodniki, mapy, środki komunikacji i wiele innych udogodnień. 
   Wyobraźmy sobie, że te setki kilometrów pokonywane były przez Izraelitów bez żadnej mapy, bez środków łączności. Czy dzisiaj było by to możliwe ?

   Gdzieś około 560 roku pojawiła się mozaikowa mapa Palestyny i Dolnego Egiptu mająca pomóc pielgrzymom zdążającym do Ziemi Świętej zza Jordanu. Ta mapa to mozaika ułożona na podłodze prawosławnej bazyliki Św. Jerzego w Madabie w Jordanii.


... widzimy bazylikę Św. Jerzego ...



... to nasza mozaikowa mapa na podłodze ...



   Ta mapa na posadzce kiedyś miała najprawdopodobniej wymiary 25 x 6 m i była ułożona z ponad 2 milionów kamiennych elementów. Do dzisiaj zachowały się tylko fragmenty, ale wyraźnie możemy na niej odnaleźć plan Jerozolimy.

... na ściennej makiecie poznajemy Palestynę z VI w ...




   Jakże nie wykorzystać "mozaikowej mapy". W Madabie można znaleźć pracownie mozaik, gdzie można nie tylko wydać naprawdę "grube" pieniądze na naprawdę piękne mozaiki, ale można też samemu popróbować tego jakże ciekawego rzemiosła. 


... patrząc z boku to wcale nie jest zbyt trudna praca ...    




... w Madabie pieniądze wydać można nie tylko na mozaiki ...