wtorek, 10 października 2017

RÓŻANIEC  DO  GRANIC


Halo !
To Ty Matko Boża ?
To ja, mówię z ziemi, poznajesz ?

Zawsze myślałem, że różaniec 
to taki telefon podłączony
niewidzialną modlitwą do nieba.
Kiedy sypie się cichy dzwonek koralików
biorę do ręki serce, słuchawkę,
w której słyszę Twój głos.
Opowiadasz: 
o radości,
o bólu,
o chwale,
a ja, 
w garści krzyżyk 
jak numer nie wybrany zaciskam.

Wybacz mi myśli wariacki taniec.
To ziemia drży pod nogami,
lękiem po brzegi jak prochem wypełniona.
Marszczy się moje kruche życie
grzechem i piskiem sekund wypalone.
Miej cierpliwość, nie odkładaj słuchawki.
Ja Ci to wszystko Matko Boża opowiem.
Że nie tak chciałem,
nie przewidziałem,
nie przemodliłem,
że wstyd mi niedokończonych rozmów,
że nie umiałem słuchać ani patrzeć,
a trzeba tak mało.

Więc proszę.
Mów do mnie Matko Boża,
nie odkładaj słuchawki.


                              Marian Stanisław Hermaszewski - " Telefon "  



   Różaniec jest potężną bronią w walce ze złem, tak silną, że nieraz potrafi zmienić bieg historii, a tysiące świadectw i udokumentowanych cudów dowodzi jego niezwykłej skuteczności. Maryja jest Królową Polski, przez całe pokolenia opiekuje się nami, w krytycznych momentach historii zawsze była przy nas, a my przy Niej. Jako ratunek dla świata Matka Boża wskazuje modlitwę różańcową.
   Dlatego wierzymy, że jeśli różaniec zostanie odmówiony przez około milion Polaków na granicach kraju, to może nie tylko zmienić bieg zdarzeń, ale otworzyć serca naszych rodaków na działanie Łaski Bożej.
   Potężna modlitwa różańcowa może wpłynąć na losy Polski, Europy, a nawet i całego świata. Dość powiedzieć, że Maryja zawsze kieruje prośbę o częstą modlitwę różańcową, podczas każdego niemal objawienia.      
                                                                                                                     / www.rozaniecdogranic.pl /

      


   Minęło 100 lat od objawień Matki Bożej w Fatimie, a jednocześnie 300 lat od założenia pierwszej loży masońskiej, oraz 500 lat od wystąpień Marcina Lutra i narodzin protestantyzmu. Te rocznice jak w soczewce skupiają i wyrażają duchowy zamęt współczesności. Karol Wojtyła mówił przed wyborem na Stolicę Piotrową, że "stoimy dziś w obliczu największej konfrontacji, jaką kiedykolwiek przeżyła ludzkość. Nie przypuszczam, by szerokie kręgi wspólnot chrześcijańskich zdawały sobie w pełni z tego sprawę. Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem, a antykościołem, Ewangelią, a jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności. To czas próby, w który musi wejść cały Kościół, a polski w szczególności. Jest to próba nie tylko naszego narodu i Kościoła. Jest to w pewnym sensie test na dwutysięczną kulturę i cywilizację chrześcijańską ze wszystkimi jej konsekwencjami".   
                                                                                         / Gośc Niedzielny nr 40, 8 października 2017 /

   07 października w całej Polsce odbyła się wielka modlitwa różańcowa. W 319 kościołach stacyjnych na obrzeżach Polski podjęta została wielka modlitwa o pokój dla Polski i całego świata. Modlitwę tę prowadzono również w parafiach całego kraju, na międzynarodowych lotniskach w Polsce, raz w wielu miastach świata, gdzie akcję podjęła Polonia.
   W naszej, rzeszowskiej diecezji taka modlitwa odbyła się w czterech kościołach stacyjnych naszej diecezji: Polany, Krempna, Gładyszów, Zdynia.
   Pielgrzymi rzeszowskiej parafii farnej udali się na tę wielką modlitwę do Krempnej, gdzie w miejscowym kościele o godz. 10.30 mogliśmy wysłuchać konferencji, o 11.00 miała miejsce eucharystia, a następnie adoracja Najświętszego Sakramentu. 
   W kościele stacyjnym w Krempnej zarejestrowanych było 1382 uczestników. Miejscowy kościół jest za mały by pomieścić tylu wiernych. Większość z nas eucharystię przeżywało stojąc na zewnątrz kościoła. Ja należałem do tej większości.

msza święta w Krempnej :







wnętrze kościoła w Krempnej :




   Kościół w Krempnej pw. Św. Maksymiliana zbudowano w latach 2001-2004. Wcześniej parafii służyła zabytkowa, pochodząca z końca XVIII wieku, cerkiew pw. Kosmy i Damiana, która od kilku już lat jest w remoncie. Będzie warto ją kiedyś zwiedzić.

 zabytkowa cerkiew
obok nowego kościoła :




kilka fotek
cerkwi Św. Kosmy i Damiana :





   

   Po zakończonym nabożeństwie w kościele, mieliśmy czas na posiłek, spotkania ze znajomymi i inne. Ja wykorzystałem ten czas między innymi na zdjęcia, które zamieściłem wyżej.
   13.30 to godzina o której zaczynamy formować grupy po ok 200 - 300 osób, by przejść około 6 km do Świątkowej Wielkiej, odmawiając po drodze cztery części Różańca Świętego.


formowanie grup :



idziemy, idziemy, idziemy :









Matka Boża sprawiła,
że wyszło nam słońce :



aż się krowy zaciekawiły
- skąd tu tyle luda :



przydrożna kapliczka :



obok drogi normalne życie :



już widzimy kopułę kościoła 
w Świątkowej Wielkiej :



odmówiliśmy cały różaniec,
jesteśmy u celu :



   Dzisiejszy kościół rzymskokatolicki w Świątkowej Wielkiej, filia parafii w Desznicy, to dawniejsza cerkiew grekokatolicka wybudowana w roku 1757. Zastąpiła ona wcześniejszą, pochodzącą z końca XVI wieku cerkiew początkowo prawosławną, która zmieniła wyznanie po Unii Brzeskiej. Po Akcji Wisła świątynia w Świątkowej stała opuszczona, okradziona z ikonostasu i zdewastowana. W 1986 roku kościół został przejęty przez parafię rzymskokatolicką, przeszedł gruntowny remont i dzisiaj pod wezwaniem Św. Michała Archanioła służy ok. 250 wiernym Świątkowej Wielkiej.

ks. Józef Obłój, proboszcz
wita wszystkich pielgrzymów :



fragmenty polichromii kościoła 
w Świątkowej Wielkiej :




no, doszłyśmy.
zadowolone Dominiczka i Ewelinka :


 



   Można zadać pytanie, co tak boli przeciwników akcji różaniec, że często wręcz histerycznie protestują przeciwko tego typu akcjom? Islamscy terroryści zwani często imigrantami wysadzają się w tłumie i mordują ludzi a mimo to Europa ich broni. Natomiast, gdy grupa ludzi chce wyjść z różańcem w ręku i pomodlić się, ziemia dosłownie się rozstępuje i piekło wyziera na powierzchnię chcąc tych ludzi pochłonąć. Dziwne aczkolwiek interesujące zjawisko.

                                                                           / www.globalne-archiwum.pl  - 08 październik 2017 /






wtorek, 3 października 2017

ŚLADAMI APOSTOŁA PAWŁA - ATENY
                                         



A gdyby tak zesłać Ducha Świętego
W sam środek każdego centrum handlowego?
Zawołać. "Uwaga. Dusze przewietrzymy!
Niech wicher łaski uczyni nas lepszymi!"
Czy ludzie spostrzegli by taką promocję?
Sprzedaliby perły? Rzucili kolację?
Przestaliby gonić za hedonizmem?
Stanęli w pół kroku przed minimalizmem?
Westchnęli? Krzyknęli? Zamilkli w zachwycie?
Zrewidowaliby całe swoje życie?
Oddali biednym co właśnie kupili?
Czy skorzystaliby z takiej oto chwili?   
...
A gdyby jednak przyjąć Ducha Świętego
W sam środek każdego centrum człowieczego?
W dzisiaj, w tu i teraz, gdzie żyć nam kazano
W każdą prostą troskę, w dni które nam dano?
...
Zbyt oczywisty jesteś Boże Drogi
Aby Ciebie spostrzec i zawrócić z drogi.  


                                           Jolanta Łaba - "Wiersz o Duchu i o duchu czasów"    fragmenty



   Ci, którzy towarzyszyli Pawłowi, zaprowadzili go aż do Aten.
   Z Berei czyli dzisiejszej Verii do Aten było daleko. To jest około 500 km, a więc dwa tygodnie pieszej wędrówki. Czy Św. Paweł przeszedł to pieszo, czy przepłynął, żeglując wzdłuż wybrzeża? Nie wiemy tego. Ja wyobrażam sobie, że tę odległość  przebył pieszo. Dlaczego takie moje wyobrażenia. Chciałbym aby przechodząc zobaczył to co ja miałem okazję widzieć. Ja co prawda przemierzyłem tę trasę, ale samochodem, a co zobaczyłem to moje.
   Kierując się z Verii do Aten mamy możliwość podziwiania mitycznego pasma Olimpu, potem przechodzimy przez Wąwóz Termopilski.
     Z tym wąwozem to nie jest tak jak sobie możemy wyobrazić. Typowy wąwóz to głęboki jar ograniczony po bokach ziemnymi, lub skalnymi skarpami. Termopile to wąwóz ograniczony z jednej strony urwiskiem skalnym, ale z drugiej strony był brzeg morza. W najwęższym miejscu ten wąwóz miał jedynie 14 metrów szerokości. Dzisiaj topografia się zmieniła, morze jest odległe od Termopil kilka kilometrów. Tylko tą drogą mogła wedrzeć się w głąb Grecji 100-tysięczna armia perskiego króla Kserksesa. Król Sparty Leonidas dysponował o wiele, wiele mniejszym oddziałem. Historycy liczą, że jego mini armia to 4100 zbrojnych. Wśród nich 300 legendarnych Spartan. Obrońcy zostali pokonani, a król Leonidas zginął. Dzisiaj w miejscu bitwy stoi pomnik zwieńczony figurą Leonidasa.

Termopile - pomnik Leonidasa i jego Spartan :



laurowy wieniec zwycięstwa ?
obrońca on, czy nacierający ?




   
 Kierując się dalej w stronę Aten możemy zobaczyć słynne Meteory.
    Św. Paweł nie miał raczej możliwości podziwiania tych bardzo ciekawych skał wypiętrzonych w wyniku potężnej erozji. Celem Jego podróży nie było zwiedzanie cudów natury, a więc nie zbaczał z drogi by je zobaczyć. Apostoł swoje cele stawiał wyżej niż turystyka którą ja uprawiam. 
   Przedstawiłem to cudo w jednym z poprzednich postów: "Między niebem a ziemią". Teraz może tylko dwie migawki:

Meteory - niezwykłe klasztory :





   Podróżując doliną tesalską, a potem górskimi drogami w kierunku Peloponezu docieramy do Delf.
   To jedno z największych i najbardziej znanych pogańskich sanktuariów starożytnej Grecji. To tutaj przy pomocy pełniącej rolę wyroczni Pytii, kapłani delficcy kierowali całym niemal życiem Grecji.
   Można przypuszczać, że Św. Paweł i jego towarzysze słyszeli o tym miejscu, ale tam głosić ewangelię ? Jako prawowierni Żydzi na pewno nie wchodzili na teren pogańskiego sanktuarium.
   Planuję poświecić jeden z moich najbliższych postów temu ciekawemu miejscu. A dzisiaj może tylko jedno zdjęcie.

Delfy :




   Nie wiemy jak długo trwała podróż Św. Pawła do Aten, ale kiedy tam dotarł burzył się wewnętrznie na widok miasta pełnego bożków. Ateny to jedna z najwspanialszych metropolii starożytnego świata, centrum kultury hellenistycznej, co jednak nie znalazło zachwytu u apostołów, a raczej ich wyraźną niechęć. Na nic cała historia Aten, którą tworzyli : Herodot - historyk, Fidiasz - rzeźbiarz, Ajschylos i Sofokles - twórcy tragedii, Arystofanes - tworzył komedie, Perykles - uznawany za twórcę demokracji.


dzisiejsze Ateny :




   Ze świetności Aten do dzisiejszego dnia pozostało niewiele, ale co krok potykamy się o kamienne pamiątki - fragmenty świątyń poświęconych któremuś z bożków, którzy tak oburzali Apostoła.


to zostało ze świetności dawnych świątyń :







teraz to ja mam wybór
- kolumna na kolumnie :



co wybrać ?  głowa boli : 




   W starożytnej Grecji organizowano wielkie imprezy sportowo-religijne w których uczestniczyli zawodnicy ze wszystkich greckich miast - polis. Można powiedzieć, że każde miasto organizowało takie imprezy, ale organizowane w pięciu miastach igrzyska miały charakter ogólnogrecki - panhelleński. Te miasta to : Olimpia, Delfy, Korynt /Istmii/, Nemei i Ateny. Symbolem dzisiejszych igrzysk olimpijskich jest pięć kół. Pięć, nie pochodzi od pięciu kontynentów, ale właśnie od tych wymienionych pięciu miast. Dzisiaj jest dorobiona ideologia pięciu kontynentów i stąd pochodzą kolory kół. Same koła - ten symbol pochodzi od laurowego wieńca, który był nagrodą za zwycięstwo w zawodach.


flagi grecka i olimpijska
przy zrekonstruowanym, starożytnym stadionie
Panathinaiko w Atenach :     



 
   Wróćmy do Apostoła Pawła i jego towarzyszy. W Dziejach Apostolskich czytamy: Cóż chce powiedzieć 
ten nowinkarz. ... Zabrali go i zaprowadzili na Areopag i zapytali: "czy moglibyśmy się dowiedzieć jaką to nową naukę głosisz?  
   Św. Paweł wykorzystał to co go tak w Atenach oburzało.
   Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Ja wam głoszę to, co czcicie nie znając.


skała Areopagu :




tablica z fragmentem Dziejów Apostolskich 
zawierających przemówienie Św. Pawła na Areopagu :




   Głoszenie Ewangelii w Atenach było dla Pawła i jego towarzyszy pracą trudną i raczej niewdzięczną.
   Jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: "posłuchamy cię o tym innym razem".   
   Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli. Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni.
   Ateńczycy uważali Ewangelię z jej naciskiem na prawdę o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa za głupstwo, którego nie sposób pojąc rozumem i zaakceptować. Mimo tego w mieście pozostała grupa wyznawców nowej nauki.
   Dzisiaj w stolicy Grecji można spotkać chrześcijańskie kościoły, przede wszystkim prawosławne.


katedra metropolitalna
Zwiastowania Matki Bożej :




kościół Pantanassa :




kościół Panagia Gorgoepikoos :




kościół Panagia Kapnikarea :




   Dla Polaków zawsze stoją otworem drzwi kościoła Serca Chrystusa Zbawiciela w parafii prowadzonej przez księży  Towarzystwa Jezusowego - jezuitów.

wnętrze kościoła Serca Chrystusa Zbawiciela :







Człowiekowi dobremu cała ziemia jest dostępną,
gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat.


mądry jest nie ten, który martwi się z powodu niedostatku,
lecz ten, który cieszy się z tego co ma.


podziwiać należy wielkie czyny,
a nie wielkie słowa.


umiejętność życia 
jest największą sztuką.