wtorek, 18 września 2018

ROSJA  15

MOSKWA
- Sergijew Posad


Stwórz o mój Boże we mnie serce czyste,
Dobre, pokorne i ciche.
Serce ubogie i przejrzyste.
Krwi Twojej uczyń je kielichem

Przemień mnie Panie w hostię małą,
Kruchą, podzielną i ofiarną.
Złóż na ołtarzu: cichą, białą.
Przyjmij jak żertwę całopalną.

                                   / s.Rut - "Pragnienie" / 


 
   Moim pragnieniem było, jest i pewnie jeszcze długo będzie odwiedzić miasta wchodzące w skład tzw. Złotego Pierścienia Moskwy. Niektórzy mówią Pierścień Rosji i pewnie mają rację, bo chodzi tu o miasta położone na wschód i północ od Moskwy, które są centrami historii i kultury ruskiej. Można powiedzieć, że stanowią kolebkę państwowości rosyjskiej. Każde z tych miast posiada bogatą historię i bezcenne zabytki. Często też są to centra pielgrzymkowe kościoła wschodniego.
   Wybrałem wiersz, który mówi i o pragnieniu i o sacrum. Myślę, że do przyjęcia. 
   Miast w tym pierścieniu można się doliczyć różnie: sześc, czternaście, a nawet dwadzieścia sześc. Czy będzie mi kiedyś dane je poznać, zobaczyć. Na pewno nie wszystkie, ale może niektóre ...

   Przy moim, a właściwie naszym, bo cały czas jestem z moim kolegą i przyjacielem Stanisławem, pobycie w Moskwie miałem okazję zobaczyć położony najbliżej stolicy Siergiejew Posad i jego ławrę. Ławra to zaszczytny tytuł nadawany monasterom o wysokim znaczeniu prawa zakonnego, pełniącym nadrzędną rolę wobec innych duchownych instytucji.
   Po około godzinnej jeździe popularną "elektryczką", czyli pociągiem elektrycznym dotarliśmy do miasta, które do niedawna nazywało się, na cześć komunistycznego działacza, Zagorsk. W roku 1992 przywrócono miastu jego historyczną nazwę Miasta Siergiejewa, a historia tego miejsca to już 700 lat.

tablica informacyjna przed wejściem : 

   Monaster Troicki powstał na początku XIV wieku, a jego założycielem był późniejszy święty mnich Bartłomiej, który przyjął zakonne imię Siergiej. Sława świętego Siergieja ściągała do klasztoru i miasta tak pielgrzymów jak i mnichów, chłopów i rzemieślników. Potrzeby klasztoru się zwiększały, co spowodowało że i miasto się rozrastało. Sama ławra to nie tylko klasztor, cerkwie, święte źródło. Są tu również prawosławne seminarium i akademia. To tutaj odbywają się sobory na których wybierany jest patriarcha prawosławia.
    Muszę tu dodać, że Święty Siergiej, Sergiusz to święty nie tylko prawosławny. Za świętego uznaje go, decyzją Piusa XII z 1940 roku, również kościół katolicki - wspomnienie 25 września.
   Dla mnie ważnym był fakt, że to właśnie w tym monasterze żył i tworzył Andriej Rublow, który dla ikonostasu napisał ikonę Świętej Trójcy. Dzisiaj w ikonostasie znajduje się druga ikona, a oryginał o którym pisałem w jednym z moich poprzednich postów po rewolucji październikowej trafił do Galerii Trietiakowskiej.

Święta Trójca Rublowa z Trietiakowskiej :   


   Do ławry wchodzimy z Krasnogorskiego placu przez bramę, której sklepienie i ściany pokryte są polichromią. Daje to przedsmak tego co zobaczymy później.

Ławra Troicko-Siergiejewska
od strony Placu Krasnogorskiego : 


polichromie bramy wejściowej : 


stojąca tuż przy wejściowej bramie
cerkiew Św. Jana Chrzciciela :



    już widzimy centralnie położony 
Sobór Uspieński /Zaśnięcia MB/ :


   Kiedy wchodzimy na dziedziniec ławry w oczy rzuca się centralnie położony Sobór Uspieńskij (Zaśnięcia Matki Bożej) z niebieskimi kopułami i środkową złotą. Dopiero w głębi dziedzińca stoi Sobór Troicki (Świętej Trójcy). Dzisiaj gdy jesteśmy tutaj jest on prawie niewidoczny bo zasłonięty rusztowaniami. Wchodzimy do mrocznego wnętrza. Trwa nabożeństwo więc staramy się nie przeszkadzać. 
   Obok Soboru Uspieńskiego stoi niewielka, ale zgrabna cerkiew Świętego Ducha, obok niej święte źródełko. Podchodzimy do ogromnego refektarza obok którego znajduje się cerkiew Świętego Michała. W samym refektarzu też znajduje się cerkiewka. Jest to cerkiew Siergieja Rodonieżskowo, ale jest ona restaurowana, bez wyposażenia i nie można do niej wejść. Sklepienie i ściany refektarza pokryte są polichromią. Śledząc poszczególne sceny można poznać całą biblię.
   Nad całością ławry góruje wielka kołokolnia-dzwonnica, to 88 m wysokości. 


Sobór Uspienskij :






na tle Soboru Uspienskiego Cudowne Źródełko,
a obok Cerkiew Ducha Świętego :


inne ujęcie Cudownego Źródełka :


Cerkiew  Ducha Świętego :


Kołokolnia (dzwonnica) :

 
wnętrze Soboru Troickiego (Świętej Trójcy) :


ikona Świętej Trójcy :



Cerkiew Świętego Michała :


refektarz :


wnętrze refektarza :


polichromie w refektarzu :






czasem dobrze jest uciec gdzieś w zakątek ciszy,
oderwać się od hałaśliwej rzeczywistości,
uspokoić myśli i posłuchać w końcu
co cichutko szepczą nasze uczucia.


życie każdego człowieka jest baśnią
napisaną przez Boga.


kiedy szczęście stoi przed nami,
wydaje się tak wielkie, że sięga stropu nieba.
Ażeby przejść przez nasz próg,
robi się tak małe, że często go już nie dostrzegamy.


mężczyźni mają dużo szczęśliwsze życie niż kobiety;
zwykle później się żenią i wcześniej umierają.







wtorek, 11 września 2018

ROSJA  14

MOSKWA
- Carycyno


Cysorz to ma klawe życie,
Oraz wyżywienie klawe!
Przede wszystkim już o świcie
Dają mu do łóżka kawę.

A do kawy jajecznicę.
A jak już podeżre zdrowo,
To przynoszą mu w lektyce
Bardzo fajną cysorzową.

Potem ruch się robi w izbach,
Cysorz z łóżka wstaje letko,
Siada sobie w złoty zydel,
Złotą goli się żyletką.

I świeżutki, ogolony,
Rześko czując się i zdrowo,
Wkłada ciepłe kalesony
I koszulkę flanelową.

                              / Andrzej Waligórski - " Ballada o cysorzu " /   fragment




   Cesarz, a w piosence Tadeusza Chyły jako "cysorz", to w Rosji car. Dlaczego wybrałem ten tekst. Na pewno piosenka Chyły, z humorem traktująca cysorza, śpiewana przez niego jeszcze w czasach moich studiów bardzo mi się podobała. Ale wybrałem ją, bo dzisiaj odwiedzam Carycyno. Ten położony teraz już w obrębie Wielkiej Moskwy, kompleks pałacowo- parkowy to kaprys carycy Katarzyny II.
  W roku 1775 caryca zażyczyła sobie budowę letniej rezydencji. Kiedy dziesięć lat później odwiedziła niewykończoną jeszcze budowę pałacu miała zakrzyknąć: "to nie pałac - to więzienie". Faktem jest, że nigdy więcej pałacu tego już nie odwiedziła, architekt został zwolniony, a budowę wstrzymano.
   Kto zabroni bogatemu? Cysorz to ma klawe życie.

   Park Carycyno to 550 ha pięknie zagospodarowanego terenu, pomiędzy rzeczkami Gorodienką i Jaźwienką. Rzeka z mostami, wysepkami i fontannami, wzgórze z pałacem, łąki, laski, alejki, miejsca do relaksu, odpoczynku. Cysorz to ma klawe życie.

 zdjęcie z tablicy informacyjna przy wejściu
do kompleksu parkowo-pałacowego :


   Brama wejściowa do parku, sama wyglądająca już jak pałac, jest jego wizytówką. Podobnie jak wszystkie pałacowe obiekty wykonana z czerwonej cegły, ozdobionej wstawkami i ornamentami z białego kamienia. Wchodzimy do parku. 

brama wejściowa do parku : 


   Park jest olbrzymi. Trzeba się pilnować by wybrać właściwą alejkę prowadzącą na most na rzece, bo dopiero na przeciwległym brzegu, na wzgórzu rozłożony jest nasz pałac. Na rzece na wyspie, piękna duża fontanna. Z dyskretnie umieszczonych głośników sączy się muzyka. Można usiąść i relaksować się. Kawiarenka serwuje słodycze i napoje. Cysorz to ma klawe życie.


 parkowa fontanna w Carycynie :



   Wielki kompleks pałacowy zaprojektowany i budowany na miejscu zburzonych wcześniejszych budowli - posiadłość była kiedyś własnością Godunowych i Romanowych, nie mógł doczekać się wykończenia i wyposażenia tak by mógł pełnić zaplanowaną rolę letniej carskiej rezydencji. Caryca Katarzyna II zniechęcona samym wyglądem zrezygnowała z bywania w nim. Jej syn nie chciał tam w ogóle bywać. Posiadłość zaczęła podupadać. Urządzono w pałacowych obiektach szpital, szkołę dla chłopców, a także wynajmowano pokoje letnikom. Mimo przejęcia w latach 20-tych ub. wieku rezydencji przez władzę radziecką i nazwanie jej "daczą Lenina", jej status i stan nie uległy poprawie. Pałac zasiedlono wieloma rodzinami. Stan taki trwał do lat 70-tych ub. wieku. Dopiero po kolejnej pieriestrojce, obiekty poddano gruntownemu remontowi. Obecnie ciągle uzupełniany jest wystrój i wyposażenie wnętrz.    




kompleks pałacowy : 


cegła i białe, kamienne dodatki :


   Jeżeli jestem w carskim pałacu to przyzwoitość nakazuje by pójść na audiencję do władcy.
  Przechodzę przez sale, pokoje, korytarze, wspinam się po schodach. Pałac, to wielkie muzeum ciągle powiększa swoje zbiory, ale widać, że to ciągle trwa. Niektóre sale są po prostu prawie puste, ale snują się po nich damy i panowie w strojach z epoki. Można po prostu taki strój sobie wypożyczyć i paradować. Pomysł wart naśladowania.

idę na audiencję : 



 u carycy Katarzyny II :


piękność? - Katarzyna II


dynastia Romanowych : 



ja nie z tego rodu
mogłem załapać się tylko do posługujących : 


"władza bez dobra narodu nic nie znaczy" 
/ napis na fryzie w jednej z sal /


   Na pałacowym wzgórzu stoi cerkiew. Z boku, jak gdyby nie należąca do całości. Ukryta częściowo za drzewami. Podchodzimy, jest otwarta, czynna. Warto było tu zaglądnąć. Palące się świece, zapach kadzidła i piękne polichromie. Nad wejściem głównym piękna mozaika Matki Bożej. Okazuje się, że wezwaniem tej cerkwi jest "Ikona Matki Bożej".

Carycyno - cerkiew Ikony Matki Bożej : 


mozaika nad wejściem do cerkwi : 


 wnętrze cerkwi Ikony Matki Bożej :






A teraz kilka cytatów o władzy. Niekoniecznie carskiej :


wszelka władza wychodzi z ludu
i nigdy do niego nie wraca.


bogactwo to małe piwo,
a władza to szampan.


są ludzie, którym za nazwisko służy stanowisko.


jeżeli chcesz poznać prawdziwy charakter człowieka,
daj mu władzę.


kiedy car ma katar, cała Rosja kaszle.





wtorek, 28 sierpnia 2018

ROSJA  13

MOSKWA
- Kołomieńskoje


Mnie Boska Liturgia w świat inny przenosi,
Gdzie nie ma pogoni za życiem doczesnym,
A serce w pokorze tu Boga wciąż prosi;
Nade mną się zmiłuj, mój Boże Niebieski.

W niej śpiewy cerkiewne dla duszy pokarmem;
Ją koją od bólu przez grzech poranionej,
Okrywać ją dążą duchowym balsamem,
Wypełniać najświętszym, radosnym spokojem.

Więc spieszę do cerkwi, gdzie święte ikony,
Na miejscu w skupieniu przez chwilę przystanę,
Przed nimi do ziemi stał będę schylony;
Z świętymi rozmowie się oddam wytrwale.

                                                       / Skaut - " Cerkiew " /


   Kołomienskoje to dawna rezydencja wielkich książąt moskiewskich, a następnie carów,. Dzisiaj wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO zespół muzealno-architektoniczny, znajdujący się na obrzeżach Moskwy

   Dla mnie ciekawostką było i chciałem sprawdzić to, że kiedyś ktoś miał plan, projekt uczynienia z Moskwy Trzeciego Rzymu i Nowej Jerozolimy, centrum "prawdziwego chrześcijaństwa", a wzgórze na którym znajduje się Kołomińskoje, w nowej symbolice przestrzeni Moskwy odgrywało rolę Góry Oliwnej. Myślę, że takie plany co do Moskwy i jej roli w chrześcijaństwie są i dzisiaj obecne.
     Z fundacji księcia Wasyla III powstała tu Cerkiew Wniebowstąpienia, której budowę ukończono w roku 1532. Cerkiew miała obrazować Wniebowstąpienie Pańskie, a zarazem powtórne przyjście Chrystusa. Miała symbolizować potęgę Rusi - świętej ziemi wybranej przez Boga.


   Na teren kompleksu Kołomieńskoje wchodzę przez paradną Bramę Zbawiciela /Spaskije Worota/. Drewniane zwieńczenie bramy przypomina o tym, że kiedyś cała posiadłość była drewniana. Drewniany XVII wieczny pałac - 270 komnat, ponad 3000 okien, został pod koniec XVIII wieku w obawie przed pożarem rozebrany. No cóż, takie ktoś miał obawy i taki pomysł i go zrealizował. Dzisiaj, może trochę w innym miejscu ten drewniany pałac został wiernie zrekonstruowany. Zobaczymy go.

   Przed bramą piękne klomby z różnokolorowymi tulipanami.
  U nas w Rzeszowie tulipany dawno już przekwitły, a tutaj w Moskwie widzę je po raz pierwszy od mojego przyjazdu do Rosji. "Sorry, taki mamy klimat".


Brama Zbawiciela /Spaskije Worota/ 


   Tuż za bramą, po lewej stronie otwiera się widok na piękną, może trochę już naznaczoną czasem cerkiew. To siedemnastowieczna Cerkiew Matki Bożej Kazańskiej. Białe ściany elewacji i błękitne kopuły. Jeżeli dobrze się przyjrzeć to można zauważyć łuszczącą się farbę, a w przyziemiu wykwity wilgoci co nie przeszkadza mi podziwiać jej ciekawą, trochę nietypową architekturę. Wnętrze cerkwi jest niestety dzisiaj niedostępne. Mogę tylko "zdjąć" ją  z zewnątrz. Jest piękna.


Cerkiew Matki Bożej Kazańskiej :





   Alejkami, pomiędzy wiekowymi drzewami parku przechodzimy do kolejnej, rozbudowanej Bramy Frontowej z Wieżą Zegarową. We wnętrzach bramnych znajduje się muzeum rosyjskiego rzemiosła artystycznego.

 Brama Frontowa z Wieżą Zegarową :


   Przechodząc przez bramę otwiera się widok na najcenniejszy zabytek Kołomińskoje - stojącą na wzgórzu, białą Cerkiew Wniebowstąpienia /Wozniesienia/ Pańskiego.

pierwsze wejrzenie na cerkiew 
Wniebowstąpienia Pańskiego :

   Cerkiew Wniebowstąpienia w Kołomieńskoje powstała z fundacji Wasyla III. Najprawdopodobniej by uczcic narodziny jego syna Iwana IV, znanego jako Iwan Groźny. Jej budowę ukończono w roku 1532. Jest to jeden z najlepszych przykładów architektury starorosyjskiej. Prawie sześćdziesięcio metrowej wysokości kamienna budowla ze stromym, też kamiennym dachem. 

Cerkiew Wniebowstąpienia w Kołomieńskoje :



   W pobliżu cerkwi znajduje się dzwonnica Georgija Pobiedonosca /Św. Jerzego/ z XVI wieku. Dzwonnica ma otwarte piętro z dzwonami. Obok niej XIX wieczny refektarz.

Dzwonnica Św. Jerzego :



   Pogoda jest może nie najlepsza, cały czas straszy deszczem, a nawet delikatnie próbuje popadać. Staram się rozglądać za tematami do zdjęć. Wypatrzyłem w oddali ładną cerkiew na tle moskiewskiego blokowiska Okazuje się, co stwierdziłem już po moim przyjeździe do domu, że temat tej cerkiewki zainteresował nie tylko mnie. Można ją spotkać w wielu fotoreportażach.

na tle moskiewskiego blokowiska : 


   Jak już zaznaczyłem przy tulipanach, Tu w Moskwie wiosna na całego. Wykorzystałem to.


wiosenne fotki :





wracamy przez Bramę Frontową :

 
   Mamy zamiar zobaczyć odbudowany pałac Aleksego I Michajłowicza. Nie wiemy dokładnie gdzie go szukać. Ktoś wskazuje nam kierunek informując, że najlepiej dojechać tam elektrycznym busikiem, bo to około 2,5 km. Co to dla nas za odległość. Idziemy pieszo, by nie stracić nic po drodze. Stanisław się buntuje, on ma dość, czuje już to zwiedzanie w nogach. Trudno, będzie na nas czekał przy wejściu, a ja z Grzegorzem idziemy. 2,5 km to jest kawałek, zwłaszcza że zaczyna kropić, ale po drodze mijamy i mamy możliwość zobaczyc, drewniane obiekty skansenu.
   Jest. Wreszcie dochodzimy do ósmego, jak niektórzy mówią, cudu świata. Pałac jest ogromny. Idąc tu miałem przed oczyma nasz pałacyk w Julinie. Też piękny, drewniany i też rezydencja, tyle że Potockich. To nie to. Oglądamy to cudo, ale tylko z zewnątrz. Jest już po 19-tej i wszystko pozamykane.


drewniany pałac Aleksego I Michajłowicza :








   Kropi, a właściwie już pada więc łatwo daję się namówić na powrót busikiem. Stanisław, trochę znudzony czeka na nas. W ogóle nie interesują go już żadne cuda świata, a w szczególności ten ósmy. Wracamy.




po drugiej stronie chmur
zawsze jest niebo.


gdy palec wskazuje niebo,
tylko głupiec patrzy na palec.


największe szczęście to iść i iść
i mieć nad sobą błękitne niebo. 


po każdym spojrzeniu w niebo
zostaje w oczach nieco błękitu.